Uodpornienie na ospę

Wiatrówka, czyli ospa wietrzna dopada najczęściej małe dzieci w wieku kilki lub kilkunastu lat. Mnóstwo uciążliwych, swędzących krostek atakuje całe ciało, łącznie ze skórą głowy, a nawet błoną śluzową układu pokarmowego. Na szczęście, to wszystko tylko brzydko wygląda – wiatrówka zwykle przebiega bez powikłań. Plus jest duży – odporność na ospę, raz przechorowaną, zyskujemy do końca życia.

Ospy wietrznej nie musimy leczyć za pomocą specjalistycznych leków. Jeśli wybierzemy się do lekarza, ten poleci postępowanie objawowe – zbijanie gorączki, jeśli się ona pojawi oraz odpowiednie pielęgnowanie stale namnażających się krostek. W tym celu wystarczą maści czy płyny przeciwświądowe oraz wysuszające krostki. Dziecko chore na ospę będzie spokojniejsze i nie będzie odczuwało uciążliwego świądu na całym ciele.

Choć ospa to nic strasznego, może na początku przerażać. Widząc malucha całego usianego rozognionymi krostkami, wielu rodziców wpada w panikę. Zaganiają dziecko do łóżka i każą leżeć  tak, jakby był obłożnie chory. Ale nadmiar kołder, koców i ciepła wcale nie pomaga w zdrowieniu. Wręcz przeciwnie – gdy jest gorąco i skóra dziecka nie może swobodnie oddychać, leczenie będzie utrudnione i siłą rzeczy potrwa dłużej. Maluch wcale nie musi leżeć. Powinien zostać w domu, ale niekoniecznie pod stertą grubych kołder. Wystarczy, że zadbamy o pielęgnację jego skóry, lekką dietę i o to, by nie wychodził na dwór, a w żadnym wypadku do przedszkola. Nie narażajmy innych dzieci na ospę, choć jest niegroźna, nie musza przecież chorować.

 

Przeziębienie ospy wietrznej

Gdy dziecko zostaje w domu, a my razem z nim, staramy się dbać o to, by nie pojawiło się przeziębienie ospy wietrznej. Tymczasem to zupełnie maluchowi nie grozi. Wystarczy zwykła pielęgnacja skóry, poszerzona o smarowanie maściami przeciwświądowymi czy płynami wysuszającymi. Zadbajmy o przewiewne. Często zmieniane ubranie, chłodne prysznice, łagodzące świąd i lekkostrawną dietę opartą na papkowatych posiłkach i nieklarowanych soczkach. Maluch będzie dobrze się czuł i miał doskonałe warunki do zdrowienia. Jeśli nie będziemy dziecka wyprowadzać na dwór, przeziębienie mu nie grozi. Zamiast tego, zadbajmy o dopływ świeżego powietrza, regularnie wietrząc mieszkanie. Maluch szybciej dojdzie do zdrowia, a komplikacje zminimalizujemy praktycznie do zera.